Aktualności

Jarmark Wielkanocny w Brzesku

Tegoroczny Jarmark Wielkanocny w Brzesku, mimo niesprzyjającej aury, ponownie przyciągnął tłumy mieszkańców i gości. Chłód i wiatr nie zniechęciły odwiedzających, którzy przez cały dzień przewijali się przez rynek, korzystając z kulturalnych występów, kulinarnych degustacji i bogatej oferty rękodzieła. Organizacji wydarzenia podjęli się burmistrz Tomasz Latocha, Urząd Miejski, Miejski Ośrodek Kultury oraz Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi, wspierani przez parafię pw. NMP Matki Kościoła i św. Jakuba Apostoła oraz jednostki OSP z okolicznych miejscowości.

Na płycie rynku stanęło kilkadziesiąt stoisk pełnych świątecznych ozdób, stroików, ręcznie wykonanej biżuterii i rozmaitych drobiazgów. W powietrzu unosił się zapach świeżego pieczywa, domowych ciast, regionalnych wędlin i serów, a Zespół Pieśni i Tańca „Jadowniczanie” dwukrotnie rozgrzewał publiczność tradycyjnymi tańcami i piosenkami. Koła Gospodyń Wiejskich częstowały swoich gości słodkimi wypiekami i wytrawnymi przekąskami – od babek piaskowych po klasyczny chleb ze smalcem i ogórkiem.

Tradycyjnie jarmark poprzedziło poświęcenie palm wielkanocnych oraz msza święta pod przewodnictwem ks. prałata Józefa Drabika. Po nabożeństwie wierni udali się na rynek, gdzie burmistrz oficjalnie otworzył wydarzenie i rozpoczął konkurs na najwyższą palmę. W tym roku triumfował pan Mieczysław z rodziną, prezentując imponującą 8,4-metrową konstrukcję. Tuż za nim uplasował się pan Konrad z rodziną, z palmą mierzącą 6,4 metra, a niewiele krótszą przygotowała rodzina pani Weroniki – ubiegłorocznych zwycięzców. Nagrody uczestnikom wręczyli burmistrz oraz ks. Marcin Natonek.

W kulinarnym konkursie Kół Gospodyń Wiejskich, którego tematem był tradycyjny żurek wielkanocny, najlepiej ocenione zostały „Stanisławianki” ze Szczepanowa. Ich potrawa, przygotowana według starego przepisu przekazywanego w rodzinie od lat, zdobyła uznanie jury. Drugie miejsce zajęło KGW „Sercem z Poręby”, kontynuując swoją dobrą passę po ubiegłorocznym zwycięstwie, natomiast trzecie miejsce przypadło KGW z Mokrzysk, które zachwyciło nie tylko smakiem żurku, lecz także pomysłową aranżacją stoiska.

Najmłodsi uczestnicy jarmarku również nie mogli narzekać na brak atrakcji. Przez cały dzień trwało malowanie pisanek XXL pod okiem instruktorek z MOK-u, które prowadziły także warsztaty plastyczne i rękodzielnicze. Firma „Smakołyki od Moniki” przygotowała zajęcia cukiernicze, a po rynku przechadzały się pluszowe zające rozdające słodkości i pozujące do zdjęć. Dużym zainteresowaniem cieszyła się łańcuchowa karuzela stylizowana na muchomora, na którego kapeluszu odpoczywał wielkanocny zajączek.

Nowością tegorocznej edycji była Osada Słowian – miejsce, w którym dzieci i dorośli mogli spróbować swoich sił w obsłudze repliki XIV-wiecznej prasy do papieru, obejrzeć dawne uzbrojenie i elementy średniowiecznego ubioru, wziąć udział w warsztatach oraz skosztować świeżych podpłomyków pieczonych na gorącej blasze. Nie zabrakło również dybów, które – na szczęście – działały tylko symbolicznie i służyły głównie do zabawy.

Jarmark, mimo niesprzyjających warunków atmosferycznych, ponownie udowodnił, że jest jednym z najważniejszych i najbardziej wyczekiwanych wydarzeń wiosny. Bogaty program, różnorodność stoisk i życzliwa atmosfera sprawiły, że rynek ponownie wypełnił się świąteczną energią i lokalną tradycją.

Powiązane artykuły

Back to top button