Aktualności

Ile kosztuje praca posła?

Utrzymanie każdego zawodowego posła kosztuje średnio 24 tys. zł miesięcznie, ale dolnośląscy rekordziści otrzymują nawet 26 tys. zł, wynika z analizy serwisu Pracujadlaciebie.pl. Samo wynagrodzenie wynosi 9 892 zł, a to niemal trzy razy więcej niż średnia płaca brutto w Polsce. Na tę sumę składa się także nieopodatkowana dieta poselska, koszty utrzymania biura oraz dodatki za przewodnictwo w pracach komisji i podkomisji sejmowej.

Poseł to jeden z tych nielicznych zawodów, w którym od początku wiadomo na jakie wynagrodzenie i przywileje można liczyć. Zgodnie z ustawą o wykonywaniu mandatu posła i senatora uposażenie posła odpowiada wysokości wynagrodzenia podsekretarza stanu i wynosi dokładnie 9 892,30 zł brutto miesięcznie. Parlamentarzysta niezawodowy otrzymuje na rękę jedynie 2 245 zł, czyli nieopodatkowaną dietę poselską.

Zawodowe sprawowanie mandatu wiąże się przejściem na bezpłatny urlop u dotychczasowego pracodawcy lub zawieszeniem prowadzonej działalności gospodarczej. Większość posłów z Dolnego Śląska decyduje się na czteroletnią przerwę w pracy i dla 90 proc. z nich zasiadanie w sejmowych ławach stanowi jedyne źródło dochodu – mówi Agata Majchrzak, rzecznik prasowy serwisu www.pracujadlaciebie.pl, który prześledził koszty utrzymania posłów VII kadencji. – Wyjątkiem jest dwóch parlamentarzystów z Platformy Obywatelskiej: legnicki poseł Robert Kropiwnicki i były Marszałek Sejmu – dodaje.

Uposażenia poselskiego nie pobierają również Wiceminister Zdrowia Jakub Szulc oraz Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Bogdan Zdrojewski, którym przysługuje wynagrodzenie z tytułu pełnionych funkcji.

Jak wynika z analizy serwisu, najwięcej dolnośląskich podatników kosztuje praca posła Adama Lipińskiego z PiS i Sławomira Piechoty z PO – aż 25 993 zł. Na niewiele mniej, bo na 25499,22 zł miesięcznie, można wycenić mandaty sześciu parlamentarzystów: Haliny Szymiec-Raczyńskiej i Wincentego Elsnera z RP, Kazimierza Ujazdowskiego i Dawida Jackiewicza z PiS, Mariusza Jędryska z SP i Ewy Wolak z PO. Do grona najlepiej zarabiających posłów można zaliczyć także Marzenę Machałek z PiS oraz Izabelę Mrzygłocką z PO (25004,61 zł). Praca pozostałych dwudziestu posłów z regionu kosztuje 24 015 zł.

Comiesięczne wydatki związane z prowadzeniem biura również omijają poselskie kieszenie. Parlamentarzyści na ten cel otrzymują 11 650 zł. Ta kwota, podobnie jak dieta poselska, jest wolna od podatku. Pieniądze te można wykorzystać na wynagrodzenia dla pracowników, czynsz czy telefon. Na każdą wydaną złotówkę poseł musi posiadać fakturę albo rachunek. Wyjątek stanowią przejazdy samochodem. Tutaj wystarczy rozliczenie w formie oświadczenia. Miesięczny limit kilometrów został określony na poziomie 3,5 tys.

Kara za nieobecność

Najliczniejszą, bo 62 proc. grupę w polskim Sejmie stanowią posłowie generujący koszty na poziomie 24 015,38 zł. Różnicę w portfelach odczuwają ci, którzy pełnią dodatkowe funkcje w komisjach sejmowych. I tak przewodniczący komisji pobiera dodatek w wysokości 20 proc. uposażenia – 1978 zł. Ich zastępcy otrzymują 1483 zł, a przewodniczący stałych podkomisji 10 proc., czyli 989 zł.

Aktywność posłów w ławach sejmowych ma też swoje odbicie w pensji. Parlamentarzysta, który nie wywiązuje się ze swoich obowiązków nie otrzymuje pełnego wynagrodzenia. Marszałek Sejmu może obniżyć uposażenie i dietę parlamentarną o 1/30 za każdy dzień nieusprawiedliwionej nieobecności na posiedzeniu Sejmu lub za opuszczenie w danym dniu więcej niż 1/5 głosowań.

Darmowe przeloty i basen

Na tym koszty utrzymania posła się nie kończą. Parlamentarzyści spoza stolicy mają zagwarantowane zakwaterowanie w Domu Poselskim lub w wynajętym mieszkaniu (limit wynosi 2200 zł miesięcznie, bądź 72 zł za jedną dobę hotelową). Oprócz tego, mogą przeznaczyć 7600 zł rocznie na noclegi w hotelach poza Warszawą i miejscem zamieszkania. Okres sprawowania mandatu poselskiego to też dobry czas na poprawę kondycji fizycznej – posłowie mogą do woli korzystać z boiska, kortu tenisowego czy basenu sejmowego. Posłowie mogą również bezpłatnie podróżować publicznymi środkami lokomocji i krajowymi liniami lotniczymi.

I choć – jak wiadomo – wszystko, co dobre kiedyś się kończy, to na osłodę, po zakończeniu kadencji, na niewybranych ponownie posłów czeka pożegnalny bonus – trzymiesięczna odprawa.

Powiązane artykuły

Zobacz także
Close
Back to top button